Trafnym staje się przysłowie: „Jak
Cię widzą, tak Cię piszą”. Nasze zachowanie wpływa na nasz wizerunek.
Pierwszymi nauczycielami oprócz szkoły są rodzice. To oni powinni być
przewodnikami dobrych manier swoich dzieci. Pierwszym i bardzo ważnym zadaniem
rodziców jest umiejętność wprowadzenia zasad, które należy przestrzegać w życiu
codziennym, zasad dobrego wychowania. Dziecko już od młodych lat poszukuje wzoru
do naśladowania. Najczęściej stają się nim rodzice. Ich zachowanie każdego
dnia, wzajemny szacunek, miłość okazywana sobie oraz dzieciom
wpływa na rozwój młodego człowieka. Dzieci mówią językiem swoich rodziców,
traktują ludzi wzorując się na swoich opiekunach. Dlatego tak ważną staje się nauka
poszanowania własnej i cudzej godności. Drugim nauczycielem staje się szkoła.
To w niej młodzież spędza wiele czasu. Uczy się dobrych manier oraz nawyków.
Kilka zasad dobrych manier młodego pokolenia:
Mów „Dzień dobry” starszym od siebie
Nie używaj wulgarnych słów
Staraj się panować nad emocjami
Używaj „magicznych” słów: dziękuję, proszę, przepraszam....
Używanie miłych słów buduje dobre relacje pomiędzy rodzicami a dziećmi. Mali
ludzie czują się bezpieczniej w domu, w którym wszyscy są dla siebie mili i
uczynni. Kultura osobista obowiązuje nas wszędzie: w domu, w
szkole, na ulicy, na podwórku. To obraz nas samych. Bądźmy mili dla siebie.
Starajmy się budzić każdego dnia z uśmiechem na twarzy. Nie zaczynajmy dnia od
kłótni i zdenerwowania.
Kultura osobista to nie tylko odpowiednie zachowanie, ale także wygląd
zewnętrzny. Czysty strój, wyprasowana odzież, przyszyty guzik to elementy
współtworzące nasz wizerunek zgodnie z hasłem „Jak Cię widzą tak Cię piszą”.
Wpływ rodziny na rozwój dziecka w wieku
przedszkolnym
Rodzina
jest grupą, której członkiem bywamy w ciągu całego naszego życia. W niej się
rodzimy, rozwijamy i żyjemy przez znaczną, bardzo ważną część naszego życia.
Jest grupą, w której uczestnictwo jest przypisane, nie jest wynikiem wyboru.
W
rodzinie poznajemy sposoby właściwego postępowania, elementarne zasady bycia z
innymi ludźmi. Rodzina przekazuje dzieciom wartości i wiedzę oraz tworzy
otoczenie emocjonalne, w którym dziecko może czuć się kochane
i akceptowane.
W
wieku przedszkolnym kształtują się podstawowe nawyki i sposoby zachowania,
cechy osobowości i skale uczuć. Dlatego bardzo ważne jest zaspokajanie potrzeb
psychicznych (poznawczych, społecznych, emocjonalnych) dziecka, stanowiących
fundament jego rozwoju.
W zaspokajaniu tych potrzeb
największą rolę odgrywa rodzina, a przede wszystkim rodzice.
W
klasyfikacji potrzeb wymienia się najczęściej na pierwszym miejscu potrzebębezpieczeństwa. Jej istota przejawia się
w dążeniu do spokojnego
i niezagrożonego samopoczucia. Rodzice
stwarzają warunki, aby dziecko mogło czuć się bezpiecznie i dobrze w domu, u
siebie. Dom rodzinny jakby uzbraja, wyposaża w ufność wobec ludzi.
Ogólnie
można powiedzieć, że poczucie bezpieczeństwa dziecka opiera się całkowicie na
miłości najbliższego otoczenia, a głównie rodziców. Miłość powinna wyrażać się
w pełnej akceptacji dziecka, w bliskim z nim kontakcie. Jeśli rodzice troszczą
się o zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa, budzą wiarę dziecka we własne
możliwości, w prawidłowy sposób kształtują jego stosunek do świata, wówczas dziecko
i w innych środowiskach będzie przeżywało mniej rozczarowań. Z kolei
podstawowym skutkiem niezaspokojenia tej potrzeby może być lęk.
Innym
elementem miłości rodzicielskiej jest akceptacja dziecka takim, jakie
ono jest. Na podstawie sądów rodziców tworzy się w dziecku obraz samego siebie
i samoakceptacja. Od rodziców zależy czy będzie to samoocena pozytywna.
Miernikiem
akceptacji jest satysfakcja i radość dzieci oraz rodziców
z wzajemnych kontaktów.
Potrzeba
przynależności polega na specyficznej więzi uczuciowej dziecka z innymi
ludźmi, wyrażającej się w trzech komponentach:
·w identyfikacji,
·w
akceptacji dziecka (bez której nie wytworzy się więź łącząca je
z bliskimi mu osobami),
·w strachu separacyjnym.
Istota
potrzeby kontaktu emocjonalnego polega na dwustronnym, bliskim, trwałym,
pozytywnym uczuciowo stosunku dziecka z innymi osobami z jego otoczenia.
Zaspokojenie tej potrzeby powoduje wytworzenie się więzi społeczno –
emocjonalnej dziecka z innymi osobami, to zaś warunkuje zaspokojenie pozostałych
potrzeb psychicznych, a tym samym rozwój osobowości.
Dziecku
potrzebny jest częsty kontakt z rodzicami oraz ich czynna obecność, co określa
się jako potrzebę kontaktu społecznego. Dziecko musi czuć, że rodzice
zainteresowani są nim i tym, co robi. Także dziecko interesuje się tym, co
robią rodzice. W ten sposób nawiązuje się współdziałanie między dzieckiem a
rodzicami.
Od
układu stosunków społecznych osoby z otoczeniem zależy funkcjonowanie potrzeby
samodzielności. Jej zaspokajanie jest możliwe dzięki podejmowaniu decyzji oraz
dokonywaniu wyboru sposobu działania zgodnie
z własnym uznaniem.
Brak
zaspokojenia tej potrzeby sprzyja wytwarzaniu się poczucia niższości oraz
zaniechaniu wykonywania czynności, nieznajdujących aprobaty w otoczeniu.
Następną
ważną potrzebą jest potrzeba samourzeczywistnienia – własnego rozwoju
jako jednostki jedynej w swoim rodzaju, niepowtarzalnej; potrzeba rozwoju
własnych uzdolnień i realizowania odpowiednich dla nich zamierzeń. Zaspokojenie
tej potrzeby sprzyja rozwojowi samodzielności
i aktywności.
Ostatnią
z głównych potrzeb jest potrzeba szacunku. Dziecko źle się czuje, gdy
jest lekceważone, krytykowane, poniżane. Rodzice zawsze powinni mieć czas dla
dziecka, interesować się jego sprawami a przede wszystkim traktować je na równi
z dorosłymi.
Zaspokajanie
potrzeb, sposób ich realizacji tworzy określony styl życia rodziny, wywiera
wpływ na rozwój poszczególnych członków, ich system wartości, określa związki z
otoczeniem.
Rodzinazaspokaja potrzeby dziecka i powstające na
tym tle więzi społeczno – emocjonalne. W niej uruchamiane są niezmiernie ważne
w procesie socjalizacji i rozwoju czynniki społecznego uczenia się
(naśladownictwa, identyfikacji, modelowania).
Postawa
społeczna człowieka jest określana w największym stopniu przez środowisko
rodzinne. Rodzina jest tym środowiskiem wychowawczym,
w którym rozpoczyna się proces uspołeczniania dziecka. Od warunków
i atmosfery życia rodzinnego, od stosunków panujących w obrębie rodziny, od
wartości i wzorów, które uznają jej członkowie uzależniony jest przebieg
rozwoju procesu uspołecznienia oraz jego kierunek.
Wśród
czynników życia rodzinnego, które wyznaczają społeczny rozwój dziecka,
niewątpliwie czołowe miejsce zajmuje zachowanie się rodziców, będące przedmiotem
naśladownictwa i identyfikacji ze strony dziecka. Silny związek emocjonalny z
rodzicami sprawia, że dzieci wychowujące się wśród rodziców będących
odpowiednimi wzorcami łatwiej dostosowują się do nakazów i zakazów.
Innym
mechanizmem warunkującym przebieg uspołecznienia dziecka
w rodzinie jest kierunek działania kontroli ze strony rodziców.
Rodzice
prezentują różne style dyscypliny rodzicielskiej.
Rodzice autorytarni dążą do
kształtowania i kontrolowania swoich dzieci poprzez stosowanie ograniczeń, którym
dziecko ma się podporządkować. Środkami służącymi do egzekwowania ustalonych
standardów postępowania jest nacisk na podporządkowywanie, stosowanie kar i
okazywanie gniewu.
Rodzice permisywni są wrażliwi i czuli
na potrzeby dzieci jednak wprowadzają mało zasad, do których przestrzegania
zobowiązane są dzieci
i w niewielkim stopniu utrzymują dyscyplinę. Rodzice stosujący permisywną formę
kontroli unikają kar, konsultują się z dziećmi przed podjęciem ważnych dla nich
decyzji, wyjaśniają im reguły rządzące rodziną.
Rodzice
autorytatywni w racjonalny sposób ukierunkowują aktywność dzieci. Jasno
formułują reguły, których dzieci muszą przestrzegać, lecz dają przy tym ciepło,
opiekę i poczucie bezpieczeństwa. Akcentują też konieczność dochodzenia w
rozmowie do kompromisu oraz starają się wyjaśniać przyczyny utrzymywania
dyscypliny.
Dzieci
rodziców preferujących autorytatywną formę kontroli mają większe kompetencje
poznawcze i społeczne niż innych dzieci.
Zdarza
się też tak, że rodzice wychowujący swoje dzieci mieszają różne sposoby
wychowania.
Od
stylu kontroli rodzicielskiej zależy atmosfera w domu oraz rozwój zachowań
dzieci.
Rodzice
autorytarni sprawując zwierzchnictwo nad zachowaniami dzieci przyczyniają się
do rozwijania u dzieci konformizmu i uległości, a w przypadku starszych dzieci
się do tworzenia się buntu i agresji u dzieci.
Rodzice
permisywni mają tendencje do wyzwalania w dziecięcych zachowaniach egoizmu
i niedojrzałości.
Autorytatywna
forma kontroli tworzy najbardziej sprzyjającą atmosferę
w rodzinie, przyśpiesza rozwój niezależności dziecka i jego wiary w siebie.
Dzieci wychowywane w domach autorytatywnych są bardziej skłonne do współpracy
oraz wrażliwe na potrzeby innych.
Rodzice
swoimi postawami i sposobem traktowania dziecka mogą stymulować jego rozwój,
ale też mogą spowodować, że dziecko nie zrealizuje
w pełni swojego dziedzictwa, które dostało w genach.
Wiele
dzieci żyje w domach pozbawionych harmonii i stabilności,
w rodzinach, w których dochodzi do przemocy.
Środki masowego przekazu bardzo
często informują nas o znęcaniu się nad dziećmi. Czynnikami wpływającymi na
maltretowanie dzieci są: naciski
w pracy, dom, trudności finansowe, niski poziom samoakceptacji, doświadczenia
rodziców z przeszłości, gdy jako dzieci sami byli maltretowani.
W
każdej rodzinie stosunki rodzice – dziecko tworzą jedyny
i niepowtarzalny w swoim rodzaju układ. Procesowi uspołeczniania najbardziej
sprzyja taki układ stosunków między rodzicami a dzieckiem, który umożliwia
dziecku uczestniczenie w życiu rodzinnym bez obaw i lęków, na zasadzie
równouprawnienia oraz wzajemności świadczeń i wymagań.
Ustalcie stałe reguły panujące w Waszym domu i powiedzcie o nich dziecku- np. „ Zawsze trzeba myć rączki przed jedzeniem”, „ Nie wolno bez pozwolenia bawić się rzeczami rodziców”. Mówienie o regułach sprawi, że malec będzie wiedział, czego od niego oczekujesz. ( Nie znaczy to jednak, że nie będziecie sprawdzać, co się stanie, gdy przekroczy granicę.) nie zmieniajcie ustalonych reguł, nim maluch się ich nie nauczy. Nawet jeśli byłoby Wam na rękę chwilowe zrezygnowanie z jakiejś zasady- nie róbcie tego! W wychowaniu konieczna jest konsekwencja. Jeżeli powtarzacie dziecku, że ma sprzątać klocki, gdy skończy się bawić, nie róbcie tego za nie np. wtedy gdy się spieszycie.
Wyjaśniajcie dziecku, dlaczego mu czegoś zabraniacie- jeżeli możecie, podajcie konkretną przyczynę, np. „ Nie dam Ci lodów, bo za chwilę będzie obiad. Jeśli będziesz miał na nie ochotę po zjedzeniu zupy, drugiego dania, dostaniesz je”. Malec łatwiej dostosuje się do zakazu, jeśli pozna jego przyczynę i ją zrozumie.
Nie mówcie: „ Masz się umyć, bo ja Ci każę”- nie używajcie swojej przewagi nad dzieckiem, by skłonić je do zrobienia czegoś. W ten sposób pokazujecie jedynie, że jesteście silniejsi i możecie mu „ kazać”. Ale to nie ma nic wspólnego z autorytetem rodzica.
Dawajcie dziecku dobry przykład – zachowujcie się tak, jak chcielibyście, by ono się zachowywało. Jeśli wymagacie, by składało swoje zabawki, nie rozrzucajcie po mieszkaniu gazet i ubrań. Dzieci uczą się, obserwując rodziców.
Nie strofujcie i nie upominajcie stale malca- stawianie dziecku granic i uczenie go dyscypliny nie może zmienić się przecież w wojskowy dryl. Ustalone reguły maja Wam pomagać we wspólnym życiu, a nie je utrudniać.
Idź czasem na kompromis- gdy dziecko poczuje, ze staracie się z nim porozumieć, łatwiej zaakceptuje ustalone przez Was zasady. Jeśli np. ustaliliście, ze dziecko sprząta zabawki ( i ono już nauczyło się to robić), ale widzicie, ze malec jest zmęczony i śpiący, a jego pokój wygląda, jakby przeszedł przez niego huragan, zaproponuj układ: „ Pomogę Ci sprzątać. Ty ustawisz na półce misie, a ja pozbieram klocki, zgoda?”.
Nie zamieńcie się w tyranów- jeśli dziecko już poznało zasady i ich przestrzega, nic się nie stanie, jeśli czasem odstąpicie od reguły. Zaznaczcie jednak wyraźnie, że to święto, wyjątkowa sytuacja i nie będzie zdarzała się często: „ Zróbmy dziś < dzień skakacza>. Możesz skakać po łóżku, ile chcesz. Ale wolno to robić tylko dzisiaj”.
Jeśli możecie, dajcie dziecku jakąś alternatywę dla zakazu- nikt przecież nie lubi sytuacji bez wyjścia. Dlatego jeżeli np. maluch gra w piłkę w domu, powiedzcie mu: „ Nie wolno odbijać piłki w domu, bo coś może się stłuc, a u sąsiadki na dole jest straszny hałas. Jeśli tak bardzo chcesz grać w piłkę, pójdziemy na podwórko”.
Nie dyskutujcie z dzieckiem- to Wy powinniście stawiać warunki. Jeśli maluch marudzi, ze chce zjeść batonik, a umówiliście się, że słodycze je tylko w weekendy, powiedzcie stanowczo: „ Marudzenie nie ma sensu. Przecież wiesz, że jemy cukierki tylko w sobotę i niedzielę. Jeśli masz ochotę na coś słodkiego dam Ci banana”.
Dostrzegajcie uczucia dziecka- zaakceptujcie je i skomentujcie, by miało pewność, ze rozumiecie, co właśnie przeżywa. Powiedzcie no.: „ Wiem, ze chciałbyś jeszcze oglądać bajki, lubisz je. Pewnie rozzłościło Cię to, ze wyłączyłam telewizor, ale na dziś już dość”
Nie zgadzajcie się na okazywanie uczuć w sposób, który przekracza ustalone granice- jeśli dziecko ze złości podarło książkę, zareaguj spokojnie, ale stanowczo: „ widzę, że jesteś wściekły, ale nie zgadzam się, byś niszczył książki. Nie wolno tego robić. Jeśli jesteś zły, możesz kopnąć materac”.
Postarajcie się zrozumieć, ze coś może być dla dziecka ważne, choć dla Was jest drobiazgiem- jeśli np. maluch układa samochodziki w misterny wzór, uszanujcie to i nie przestawiajcie podczas sprzątania. Pokazujecie w ten sposób, ze szanujecie cudze zasady.
Nie ulegajcie łzom-jeśli maluch rozpacza, przytulcie go mocno, powiedzcie, iż rozumiecie, ze mu przykro, i – jeśli to możliwe- zaproponujcie cos na pocieszenie. Jeżeli np. musicie już wracać do domu, a dziecko chce zostać na podwórku, powiedzcie: „ Może polepimy z plasteliny?”.
Chwalcie malucha- kiedy przestrzega ustalonych zasad, np.: „ Dziękuję, że odniosłeś swój talerzyk, bardzo ładnie” lub „ Szybciutko przebrałeś się w piżamkę, świetnie!”.
Nie bójcie się wprowadzać kar- aby kara była skuteczna, musi być zrozumiała dla dziecka, zastosowana zaraz po przewinieniu i powinna też trwać określony czas ( dziecko musi wiedzieć, kiedy minie). Jeśli to możliwe, wymyślcie karę, która jest związana z przewinieniem- malec nauczy się, ze musi ponosić konsekwencje tego, co robi. Np. „ Guzdrałeś się z obiadem, chociaż wiedziałeś, ze tata spieszy się na basen. I tata jedzie sam. Trudno, pojedziesz z nim następnym razem”.